Artykuły marketingowe promujące strony WWW

Archive for Maj, 2007

Inwestycja oszczędności

środa Maj 30th, 2007 in Biznes, Ekonomia

    Własny biznes, wspomagany jest obecnie przez wiele programów komputerowych. Powstają aplikacje obsługujące magazyny. Za pomocą tego rodzaju soft, możemy w łatwy sposób zarządzać towarami, terminami przydatności do spożycia. Możemy również kontrolować ilość towaru, i w razie jego małej ilości szybko zamówić większą ilość u dostawcy.

    Dzięki temu zachowamy płynność sprzedaży. W przypadku braku towarów, nasi odbiorcy mogliby zwrócić się do konkurencji, co mogło by żle wpłynąć na nasze interesy. Warto, więc w wydatkach na inwestycje zaznaczyć obecność odpowiedniego oprogramowania w naszej firmie. Jeżeli nie prowadzimy działalności może warto ją założyć. Jak założyć firmę, możemy dowiedzieć się na wielu internetowych serwisach biznesowych?

Salsa Festival Rzym

wtorek Maj 29th, 2007 in Kultura i sztuka

Piętnaście tysięcy osób wzięło w sumie udział w głównej, sobotniej imprezie kongresowej w podrzymskim Ciampino, 26 marca 2004 roku. Jasne – być może policzono też parkingowych i barmanów, co nie zmienia faktu, że cztery gigantyczne sale-namioty wypełnione były po brzegi tłumem ludzi jakiego żadna polska impreza salsowa nie ujrzy zapewne przez najbliższe 50 lat… Powód? Włosi po prostu nie jeżdżą na kongresy. Czekają leniwie aż ktoś zorganizuje im festiwal na miejscu, sprowadzi instruktorów, zaprosi. Wtedy dopiero tłumnie i obowiązkowo stawiają się na zajęciach. Tamtej nocy aby przedostać się z sali pokazów do najbliższej sali imprezowej, znajdującej się za drzwiami, potrzeba było ponad 25 minut przepychania się przez tłum tańczących-gdzie-się-da, popijających przy barze, obserwujących parkiet, rozmawiających w przejściu i wreszcie tanich podrywaczy („E! Ragazza!”), bo jak się okazuje nie dla wszystkich salsa była głownym motywem przyjścia na tę imprezę.

Niektórzy twierdzą że każdy kongres to właściwie ta sama rutyna : zajęcia-drzemka-impreza-pokazy-impreza-i spać; i tak na okrągło. Więc po co to opisywać? Tymczasem najciekawsze jest właśnie to co nie zostaje uwiecznione kamerą, a co baczni obserwatorzy wyłapują chciwie spomiędzy 123 i 567 kongresowych wydarzeń… Spojrzenia, nowe osobowości, teksty, gagi, miny gdy nikt nie patrzy… I tak po każdym festiwalu czuję że mogłabym napisać dwutomową powieść.Pierwszy z trzech zaprezentowanych na kongresie, i najlepszy, moim zdaniem, pokaz Imperio Azteca, mulitnarodowej formacji Johnego Vasqueza. Mistrzostwo jeśli chodzi o dobór muzyki i pomysł. No i ta energia!Johny Vasquez… Temat rzeka. Książę Salsy, jak mówią o nim i on sam o sobie. Główny showman festiwalu. Twarz Prince’a w ciele Elvisa. Była okazja uczestniczyć w jego zaawansowanych i początkujących zajęciach tego samego dnia i, co ciekawe, obydwa miały tak samo wysoki stopień trudności… Trudno żeby było inaczej skoro na obydwu uczono fragmentów pokazowych choreografii Johnego, a na hasło „a teraz z muzyką” z głośników zaczynało płynąć „Mambo Celoso”, w którego tempie ja ledwo wyrabiam się z krokiem podstawowym, o shinesach nie mówiąc. W tym tempie każdy, kto pierwszy rz widział układ na oczy wypadał bardzo blado w porównaniu ze zgraną czwórką tancerzy z „Imperio” więc automatycznie należny im i tak podziw rósł dodatkowo do kwadratu…

Po tym kongresie mam już pewność że Johny ma niesamowitego pecha jeśli chodzi o pokazy.Albo… ma słabą nagrywarkę cd…Podobnie jak w UK tu też dwa razy robił podejście do sobotniego show. Tym razem wprawdzie nie ucięto piosenki w połowie, ale za to puszczono utwór w dwa razy szybszym tempie… A że zaczynało się od kawałka Bee Gees’ów, wszyscy zorientowali się dopiero po ok pół minuty… ;-) Według programu w piątek miała grać orkiestra Manolito y Su Trabuco, a w sobotę Mambomania. Ach jak czekałam na to „Dame Cinco”. Niestety Mambomania w ‘ostatniej chwili’ (jaaasne!) nie dojechała, więc Manolito uświetniał imprezę i w piątek, i w sobotę. Coż, fajnie było usłyszeć dobrze znane kawałki, jak „Fuera de mi casa”, ale z drugiej strony ile można tańczyć kubanę gdy w około tyle fajnych Bodies to Cross…, tym bardziej że zaraz po koncercie włoscy DJe jakby było mało zapuszczali z płyt co? Numery „Manolito y Su Trabuco” GRRR… Na szczeście okazało się że jedna z czterech sal gra wyłącznie mambo i tam w końcu wylądowali wszyscy „liniowcy”. Wielu rzeczy niestety nie udało się uwiecznić na zdjęciach. Chociażby ‘zawodów’ jakie urządził sobie na niedzielnej imprezie Leon Rose z anonimowym dla mnie nadal (niestety), a przywiezionym przez Eddiego Torresa ODKRYCIEM roku (Frankie II jak go wszyscy nazywali). Zawody polegały nie tyle na podawaniu sobie, ale odbieraniu partnerki z którą obaj tańczyli, jak najszybciej, jak najsprytniej i w taki sposób żeby nie zaburzyć rytmu tańca i prowadzenia. Wrażenie potęgował dopping Nelsona Floresa, który co chwile krzyczał z boku: „Leon! buu, tylko na tyle cię stać?” albo „Ee tam, za to daję ci max 2 punkty!”.

Na niewielu kongresach aż tyle uwagi poświęca się korzeniom salsy i jej tradycyjnym formom. Jak się okazało 3/4 Włochów w ogóle uznaje za jedyny i właściwy tylko styl casino (nota bene są w nim całkiem nieźli). W grafiku zajęć wśród 6 równocześnie prowadzonych warsztatów do wyboru, przynajmniej dwa zawsze dotyczyły afro, salsy kubańskiej, rumby lub rdzennych tańców Puerto Rico: bomba i plena. Główna spośród zaproszonych kubańskich gwiazd festiwalu: grupa Conjunto Folklórico de Cuba. Na kongresie liczną kubańską formację reprezentowały tylko 3 pary. Ale za to jakie! Wszyscy piękni jak z obrazka, o modelowych wymiarach i… jeszcze bardziej modelowo tańczonej rumbie…Zajęcia z Tropical Gem. Fernando po włosku zagrzewa tańczących do tańca (pierwszy raz chyba słyszałam żeby Fernando aż tyle mówił na zajęciach, może dlatego że wreszcie znał język). A skoro już o mówieniu mowa… wszystkie zajecia na kongresie byly prowadzone albo po hiszpańsku albo po włosku. Nelson Flores, Frankie, Jhesus Aponte wszyscy prowadzili en espańol wtrącając tu i ówdzie włoskie liczby i kierunki, widząc zdezorientowane twarze uczestników zajęć. Nawet Leon Rose, zatwardziały 5 o’clock pod koniec lekcji nie wytrzymał i próbował trochę „powłoszczyć”: „And… ahora tutti… yyy tutti…? Tutti Frutti!”. Nie wszystkie lekcje miały takie powodzenie, ale ta zbiegła się akurat z zajęciami odwołanymi nagle z „niewiadomych przyczyn” przez Frankiego Martineza (Frankie po prostu obraził się na organizatorów za przełożenie jego pokazu na niedzielę i zamiast na zajęcia, poszedł na… lunch), więc wszyscy niedoszli mambowicze zasilili warsztat Tropical Gemu (w sumie naliczylam ponad 200 par).

Saab 9-3 Sport Aero

czwartek Maj 24th, 2007 in Motoryzacja

Sixty years of turbocharged thinking – to hasło razem z koncepcyjnym modelem Aero-X promuje sześćdziesięciolecie istnienia Saab Automobile. Nie jest to jednak rocznica pobożnych życzeń. Odświeżony 9-3 właśnie otrzymał geny swojego salonowego krewniaka. Najwięcej specjalnego kodu DNA wniknęło w przednią część nadwozia. W wyniku tego dokonała się wspaniała metamorfoza.Buźka Aero-X jak się patrzy. Reflektory mają bardziej opływowy kształt i nowoczesny wyraz. Wyeksponowane wloty powietrza zręcznie komponują się z agresywnym spojrzeniem Saaba. Dolna część zderzaka również zyskała na agresji. Duże centralne wycięcie i otwory z lampami przeciwmgielnymi idealnie akcentują muskularność całego przodu.
9-3 z rodu Aero-X pożegnało się na dobre z paskudnymi plastikowymi listwami, które szpeciły w około nadwozie poprzednika. Tak samo klamki, które wreszcie są lakierowane. Tylna część nadwozia nie różni się znacząco od tego, co już znamy, choć i tu przydałaby się odrobina świeżości.

Odmłodzone 9-3 będzie dostępne w wersjach nadwoziowych SportSedan, SportCombi oraz Cabrio. Klient będzie miał do wyboru jednostki napędowe zasilane benzyną, olejem napędowym oraz coraz częściej stosowanym etanolem E85 (BioPower).

Z pogłosek wiadomo, iż opcjonalnie w ofercie znajdzie się napęd na cztery koła zwany XWD. Ponadto Saab pracuje nad specjalną edycją „Black Turbo” wyposażoną w silnik o przypuszczanej mocy od 290 do 320 KM oraz wspomniany napęd XWD. Czyżby szykowało nam się skandynawskie Audi RS4? Możliwe, że w ofercie znajdzie się także jednostka wysokoprężna 1.9 TiD TwinTurbo dysponująca obiecującą ilością 212 koni mechanicznych i potężnym momentem obrotowym.

Samochód zadebiutuje 10 czerwca podczas imprezy Saab Festival w miejscowości Trollhattan (Szwecja). Wtedy też zapewne poznamy dokładne informacje o nowym Saabie. Klienci będą mogli zamówić swój nowy wymarzony samochód od września tego roku.

Zupa pomidorowa

środa Maj 23rd, 2007 in Różne

Zainspirowani wyjątkową popularnością zup w naszym kraju postawiliśmy sobie za cel zaoferowanie potencjalnym nabywcom produktu, który niósłby ze sobą największe szanse poprawienia swej pozycji na tym równie dochodowym, co niedocenianym rynku.

By tego dokonać przeprowadziliśmy ankietę polegającą na zadaniu 100 losowo wybranym osobom pytania: „Jakie są Państwa dwie ulubione zupy?” Zwycięską zupą w naszej ankiecie okazała się pomidorowa, wymieniona 34 razy na pierwszym i 22 razy na drugim miejscu, z czego jasno wynika, iż ponad połowa ankietowanych uznaje pomidorową za jedną ze swych ulubionych zup. Za popularnością pomidorowej dodatkowo przemawia fakt, iż doczekała się ona własnego, rodzimego FANKLUBU(tu link – http://www.teatrkulinarny.com/kolobrz.htm).

Wniosek nasuwa się więc sam – domena www.pomidorowa.pl kreuje sposobność dotarcia do niezwykle szerokiego grona odbiorców, co z kolei otwiera szereg możliwości marketingowych i biznesowych. W tym miejscu należy dodać, iż ostatnimi czasy algorytm Google coraz bardziej docenia słowa kluczowe w adresie URL, jak np. www.pomidorowa.pl, nie wspominając już nawet o przystępności adresu dla użytkownika.

Biorąc pod uwagę wciąż rosnącą popularność internetu we wszystkich dziedzinach życia, domena www.pomidorowa.pl wydaje się być idealną inwestycją dla firm i przedsiębiorców skupiających swoją działalność w tej części rynku spożywczego.

Rozpoczynamy działalność

środa Maj 23rd, 2007 in Różne

Witam,

w związku ze zmianami pojawiającymi się w algorytmie Google i coraz mniejszym znaczeniu katalogów, zachęcamy do dodawania artykułów promujących Państwa strony internetowe.

W naszym serwisie utrzymywane będą TYLKO artykuły o wartościowej treści, zawierające min 800 znaków opisu, oraz do 4 linków w treści.

Osoby które zdecydują się na umieszczenie linku zwrotnego do naszego Bloga, nagrodzimy linkiem na stronie głównej, zainteresowanych prosimy o przesłanie adresu gdzie umieszczony jest link na adres: info@marketingowe.pl . Nasz link powinien mieć postać:

<a href=”http://www.marketingowe.pl” title=”Artykuły marketingowe”>Artukuły promujące strony WWW</a>