Podróż po zasilacz UPS
Od miesiąca chodził za mną chęć zakupu upsa. Najbardziej zainteresowała mnie oferta firmy HP zważywszy na ich słynną już klasę wykonania. Dlatego wsiadłem w autobusu, minąłem magazyn celny i trafiłem do sklepu. Zostałem obsłużony bardzo rzetelnie, a panowie sprzedawcy znieśli dzielnie grad moich pytań i niepewności. Zaprowadzili mnie na serwis komputerów i pokazali działanie upsa na jednej z działających maszyn. Włączyli urządzenie, poczekali chwile i wyłączyli prąd w całym sklepie. Wszystkie lampy zgasły, monitory i pecety wyłączyły się oprócz naszego. Byłem pod bardzo dużym wrażeniem. Z boku urządzenia można było dostrzec wskaźnik informujący na jak długą pracę bez prądu wystarczy jeszcze nasz zasilacz. Dawał nam cale 10 minut. To bardzo długo. Oszołomiony możliwościami takiego małego wynalazku kupiłem takie dwa. Jeden dla mnie, a drugi dla kolegi z pracy, który ciągle przez awarie prądu traci połowę plików nad którymi pracował, bo nie mogę przekonać go do nadpisywania co jakiś czas jego wersji roboczych.
Odkąd kupiłem zasilacz awaryjny firmy HP moje życie zmieniło się na lepsze.
Posted in Komputery