Artykuły marketingowe promujące strony WWW

Praca biurowa Warszawa

Sierpień 1st, 2011 by noodlebaron

Dziękuję wszystkim komórkom w moim organiźmie i ich jądrom komórkowym ( a zwłaszcza temu Oocytowi I rzędu, dojrzewającemu w pęcherzykach Graffa, za to, że nigdy nie był w praca stanie zakończyć podziału mejotycznego!) Dziękując kończynom chciałabym podziękować kościom za udaną gospodarkę wapniową mojego organizmu oraz za erytropoezę! Bez was nie byłabym w stanie żyć (oddychać DOSŁOWNIE) O! I ty moja Krtaniu -o -i (nie wiem jak mam się do ciebie zwrócić) Dziękuję, że razem z nagłośnią strzeżecie drogi do mojej tchawicy i nigdy nie miałam możliwości się udławić. Dziękuję Jelitom – cienkiemu za to, że dzieli się na dwunastnice, czcze i kręte, pracy a Grubemu, za to że żyją w Nim bakterie symbiotyczne, które produkują między innymi witaminę K i wiele witamin z grupy B! Dziękuję mojej cewce moczowej, bo tak sprawnie trzyma mocz zdala od mojej bielizny, spodni itp. Dziękuję mojej pochwie za to, że jeszcze nie zanudziła się na śmierć. Dziękuję Wam Usta i fałdy skórne (zwane strunami głosowymi) za to, że nie wstydzicie się wypowiadać tych wszystkich głupstw, do wypowiedzenia których Was zmuszam. Dziękuję mojemu nosowi (choć trochę za duży) za to, że sprawnie ogrzewa, oczyszcza, pobiera powietrze i jest odpowiedzialny za prawidłowo rozwinięty zmysł węchu – dzięki Tobie życie nabiera zapachu )nie zawsze pachnie, ale przynajmniej je czuć – chociaż w ten sposób) Dziękuję oczom, czopkom, pręcikom, plamce żółtej i tej ślepej i wszystkim błonom wyścielającym moje oczy (chociaż mam krótkowzroczność) za to, że w ogóle widzę! I moim uszom, za to, że ich małżowiny sprawnie wyłapują fale dźwiękowe. Dziękuję strszemiączku, młoteczkowi i kowadełku za to, że znajdują się w ogóle w mym uchu środkowym! Dziękuję ślimakowi, błędnikowi i jego kanałom półkolistym zawierającym grudki węglanu wapnia za to, że umiem utrzymać się na nogach ( i słyszę), chociaż czasem kręci mi się w głowie (jestem pewna, że to nie wasza wina!) Dziękuję trąbce Eustachiusza, która sprawnie odtyka mi uszy gdy się zatykają (i tu kilka słów do Ciebie moja kochana: Chyba jesteś trochę za krótka bo często mnie uszy bolą! – Dobrze, że ktoś wymyślił krople kamfprowe) Tak więc chaiałabym podziękować wszystkim mięśniom, za to, że ich mijomery aktynowe wciskają się pomiędzy te miozynowe. Dziękuję hemoglobinie za to, że transportuje tlen (czasem też dwutlenek węgla) i mioglobinie za to, że magazynuje go w mięśniach. Dziękuję wszystkim nerwom mojego ciała za to, że w ogóle coś czuję! Dziękuję mojemu sercu za to, że ma sprawny układ wieńcowy, a jego węzeł zatokowo-przedsionkowy ciągle jest „na fali” (Drogie serce! wiem, że to nie ty odpowiadasz za moją bezuczuciowość, a więc wiedz! Nie winię cię za moją samotność i za to, że nie nawidzę walentynek!) Dziękuję wszystkim synapsom i nwuronom i dwudodatnim kationom magnezu za to, że dobrze przewodzą impulsy nerwowe. W końcu dziękuję Tobie mózgu! Praca biurowa Warszawa (dziwne, bo czuję się po raz pierwszy jakbym dziękowała samej sobie!) za to, że wszystkim władasz! Chciałabym Ci powiedzieć, że cię kocham i nie opuszczę aż do śmierci (oczekuję od ciebie wzajemności – mam nadzieję, że i ty pozostaniesz ze mną aż do śmierci i że nie dasz się demencji, sklerozie, chorobie kuru czy Alzheimer’owi) Tak więc kocham też was włosy, paznokcie, pieprzyki i inne cuda niewidy za to, że jesteście bo bez was wyglądałabym zupełnie inaczej – trochę nieswojo bym się czuła. Wy więzadła, chrząstki, tkanki tłuszczowe, śledziono, węzły chłonne (gdziekolwiek jesteście) grasico (która pewnie już zanikłaś) gruczoły (potowe, mlekowe, łojowe… apokrynowe, merykrynowe, holokrynowe, te co odpadacie i te co tylko widzielacie) trzustko (gospodarująca moją insuliną), przysadko mózgowa razem z podwzgórzem (i waszymi hormonami), jajniki (co co miesiąc dajecie o sobie znać) wraz z jajowodami i wszystkimi innymi narządami kobiecymi, pęcherzyku żółciowy, przełyku, żołądku (trochę rozciągnięty), Warszawa tarczyco i inne narządy, tkanki, komórki, hormony, żyły tętnice, żyłki, tętniczki, naczynia włosowate, naskórki, nabłonki (zwłaszcza te migawkowe co usuwają zanieczyszczenia z moich dróg oddechowych, zarazem nawilżając wdychane przeze mnie powietrze) i wszystko inne co w moim ciele się znajduje a czego nie chce mi się już wymieniać! wiedzcie o tym, że jesteście bardzo mi potrzebni (bne) i że bez was nie mogłabym żyć (a nawet jak bym mogła to bym nie chciała)

Posted in Komputery

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.