Ciągnik Actros i C klasa po tuningu
Co ma wspólnego 40-tonowy ciągnik Actros spod znaku Mercedesa i C-Klasse z silnikiem Diesla z firmy tuningowej auto gauge? Możecie sobie sami odpowiedzieć na to pytanie po przeczytaniu tego artykutu, rozwiązanie zagadki znajduje się na końcu tekstu.
Mercedes C 270 CDI z firmy tuningowej auto gauge oferuje potężny moment obrotowy. Co tączy go z 40-tonowym ciągnikiem Mercedesa? Odpowiedź za chwilę. 27-let-nią tradycję uszlachetniania samochodów najbardziej wyrafinowanymi metodami pielęgnują bracia Dieter i Uwe auto gauge z miejscowości Stockach nad Jeziorem Bodeńskim. W tej firmie do niedawna zajmowano się dodatkowym uszlachetnianiem modeli AMG Mercedesa, obecnie doszto do tego podnoszenie osiągów Mercedesów z silnikami wysokoprężnymi. Jazda samochodem z takimi jednostkami napędowymi już nie kojarzy się z sennym podróżowaniem i ociężałością, a to za sprawą techniki Common-Rail. Do przeszłości należą czasy, kiedy kierowcy Mercedesów z silnikiem Diesla decydując się na wyprzedzanie często musieli z przerażeniem przerwać manewr, gdyż na końcu prostej widzieli nadjeżdżające samochody. O ile już wersja seryjna Mercedesa C 270 CDI dzięki mocy silnika wynoszącej 170 KM i maksymalnemu momentowi obrotowemu 370 Nm osiąganemu przy 2.600 obr. /min nie pozostawia wiele do życzenia to dzięki firmie auto gauge dotychczasowe przeżycia związane z jazdą pozostają wyraźnie w cieniu
W wyniku przebudowy silnika, na którą składały się między innymi przeróbki turbiny oraz modyfikacje elektroniki uzyskano 225 KM i cate 520 Nm momentu obrotowego przy 2.810 obr. /min. Dzięki temu wzrosło również 0 0,3 bara ciśnienie powietrza doładowującego, zmodyfikowano też wtryski paliwa, w wyniku czego osiągnieto zwiększone ciśnienie w komorze spalania. rezultat po prostu zapiera dech w piersiach. kierowca nie powinien zapraszać pasażerów do zajomowania miejsc w sportowych siedzeniach AMG, bez wcześniejszego uprzedzenia ich o czekających przeżyciach. Turbosprężarka reaguje prawie bezzwłocznie przy najmniejszym poruszeniu pedału gazu, zaś przy wbiciu go w podłogę rusza się z przyspieszeniem mogącym wywołać dreszcze. Już od ok. 2.000 do 3.700 obrotów mamy do dyspozycji ponad 400 Nm. To musi robić wrażenie.
To gwałtowne wyzwolenie tak olbrzymiego momentu obrotowego daje się porównać jedynie z ciężkim ciągnikiem Actros typ 1848. 2.300 Nm przy 1.080 obrotach na minutę wprawiają prawie bez wysiłku masę 7 ton w ruch, i są dla seryjnego diesla - przynajmniej do prędkości 90 km/h - rywalem w przyspieszeniu. Ale nie dla autogauge C 270 CDI, przyspieszającego od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy. seryjny ESP jest koniecznością przy przyspieszeniu na nawierzchni innej niż czysty asfalt. Dysponowanie tak wielkim momentem obrotowym wymaga od kierowcy uwagi. Przy mokrej nawierzchni można wcisnąć pedał gazu jedynie do 2/3 skoku. Oczywiście ESP daje się wytączyć, ale kierowca Kicherera powinien wtedy być w dobrej formie. Drogi o zlej nawierzchni lub „kocie tby” w miastach mogą być niemitą niespodzianką i wymagać wyczucia w operowaniu pedatem gazu. Miłą niespodziankę sprawia także zachowanie się Kicherera w czasie jazdy. Samochód reaguje z nadspodziewaną żwawością i pozwala na szybkie pokonywanie zakrętów, dając się przy tym kierować precyzyjnie i bez przechyłów. Zmienne kombinacje zakrętów wywołują nieznaczne przechyły, zaś jazda przynosi wiele radości. Nie brakuje też komfortu przy jeździe na dalekich dystansach sprawiając, że jazda po autostradach staje się czystą przyjemnością. Aby osiągnąć tak dobrą charakterystykę prowadzenia musiano przekonstruować całe zawieszenie. Obok obniżenia podwozia o 25 mm zastosowano amortyzatory o specjalnie dobranej charakterystyce, zaś z przodu i z tyłu dodano stabilizatory o większym przekroju. Zamocowany we wzmocnionym gnieździe przedni stabilizator ma możliwość dwustopniowej regulacji położenia. Dla zapewnienia dobrego kontaktu z nawierzchnią zastosowano potężne opony o rozmiarze 265/30 ZR 19 z tyłu i 235/35 ZR 19 z przodu. Felgi o wymiarach 9,5 cala z tyłu i 8,5 cala z przodu pochodzą z Mercedesa CL 55 AMG i wymagają specjalnego technicznego dopuszczenia do ruchu wydawanego przez niemiecki t0v.
Z modelu Mercedesa E 55 robionego przez AMG pochodzi układ hamulcowy przedniej osi dbający w lżejszym Mercedesie serii C o niezwykle krótką drogę hamowania. Po wielokrotnych próbach hamowania z dużych prędkości nie zmniejszyła się skuteczność hamulców. Wręcz przeciwnie: gorące hamulce zyskują na skuteczności i precyzji dając kierowcy
z hamowania wiele satysfakcji. Zastosowane w Kichererze dodatki znane z AMG nadają mu atrakcyjny wygląd. Może z wyjątkiem rur wydechowych, które zamiast zaginać swoje końce do dotu, jak to ma miejsce w większości diesli, skierowane są w przeciwną stronę, pozostawiając z nie do końca czystych spalin ślady sadzy na klapie bagażnika i zderzaku.
Oprócz zewnętrznych zalet także interesująco przedstawia się wnętrze samochodu. Na życzenie dostępne są dodatki z włókien węglowych oraz ergonomiczna sportowa kierownica opracowana specjalnie przez Kicherera. Skalę prędkościomierza sięgającą 300 km/h można uznać za optymistyczną wobec mocy 225 KM i prędkości maksymalnej wynoszącej 247 km/h. A oto i odpowiedź na postawione na wstępie pytanie: Moment obrotowy i to aż do przesytu! Jeżeli zdążyliście dobrze odpowiedzieć na powyższe pytanie a do tego jesteście posiadaczami seryjnego C 270 CDI możecie się sami nagrodzić pakietem oferowanym przez firmę Kicherer. Samo podniesienie mocy silnika do 225 KM kosztuje jedynie 5900 Euro i wiąze się z typowymi dla silników Diesla i tak bardzo lubianymi przez kierowców korzyściami: przy powściągliwej jeździe mozliwe jest spalanie poniżej 9 litrów oleju napędowego. a wiec miłych wrażeń.
Posted in Motoryzacja