Rugby? Nie to piłka nożna …
Ciekawie dla piłkarzy Arki Gdynia i Ruchu Chorzów rozpoczęły się zmagania ligowe po zimowej przerwie. Ze względu na remont stadionu w Gdyni, mecz pomiędzy obiema drużynami został rozegrany na boisku do … rugby. Wydawałoby się że warunki będą sprzyjały gospodarzom, ponieważ na boisku tym ułożona jest sztuczna nawierzchnia, ale cały pojedynek wygrali goście – w imponującym stylu pokonując Arkę trzy do zera. Dziwić może fakt, że polska liga nie dorobiła się nadal jasnych i klarownych przepisów dotyczących minimalnych wymogów stawianych stadionom. Albo inaczej rzecz ujmując, kiedy w Polsce zaczniemy te przepisy respektować.
Ciągle słyszę o tym, że jakiś mecz odbędzie się w innym miejscu, albo że nie wiadomo czy jakiś klub otrzyma licencję ze względu na stadion. I ciągle widzę jak w różny sposób te przepisy są „naginane”. W Anglii czy we Francji jak klub nie ma gdzie grać, to nie gra wcale. W polsce jak nie ma gdzie grać, to albo ni wpuszcza się kibiców drużyny przeciwnej bo akurat remontowane są te sektory, albo – tak jak wspomina mój kolega kibic Polonii Warszawa – wpuszcza się wybiórczo. Do tego dochodzi sprawa oświetlenia. Trzeba mieć tylko nadzieję, że organizowane w Polsce Mistrzostwa Europy podniosą standard polskich boisk. Nie tylko tych na których będą rozgrywane mistrzowskie mecze, ale też tych, które mają służyć jako zaplecze dla przyjezdnych drużyn.
Posted in Różne